W poprzednim artykule nt
KPEiK porównana została jego wersja z sierpnia
2025 (8’2025) i z tą poprzednią z października 2024 (10’2024). Wniosek z analizy
(link
do źródła) był pozytywny: wersja KPEiK z 8’2025 opracowana w Ministerstwie
Klimatu i Środowiska (MKiŚ) została uznana za dobry dokument, ze zmianami które
poszły w dobrym kierunku.
W wyniku rekonstrukcji rządu
KPEiK trafił do Ministerstwa Energii (ME),
które w grudniu 2025 roku (12’2025) przedstawiło kolejną wersję dokumentu. KPEiK wciąż nie został zatwierdzony, a Polska dalej pozostaje ostatnim
krajem członkowskim UE, który nie wywiązał się ze zobowiązań wobec UE i jedynym
krajem który nie ma żadnej strategii energetycznej.
Jest sporo zmian z
dokumencie 12’2025 w stosunku do 8’2025. Główna zmiana dotyczy sposobu prezentacji
obu scenariuszy: WAM - ambitniejszy i WEM nieambitny, ale jest to bardziej kwestia
techniczna niż merytoryczna. Jednak także w kwestiach merytorycznych widać
różnice pomiędzy perspektywą ME i MKiŚ w obszarze elektroenergetyki, ciepłownictwa
oraz w podejściu do elektryfikacji i kogeneracji. Rynek już wkrótce zweryfikuje cześć tych planów, zwłaszcza tych życzeniowych.
Poniżej zestawiono w tabelach
różnice pomiędzy wersjami KPEiK 8’2025 i 12’2025 w scenariuszu WAM jeśli chodzi o moce osiągalne
(MW), produkcję energii elektrycznej brutto (TWh) oraz odpowiednie różnice w procentach w odniesieniu do energii
elektrycznej. Przy prezentacji wyników (różnić) przyjęto konwencję: wartości z v.12’2025
minus wartości z v. 8’2025; wyniki w procentach
odniesiono do wartości bazowych z v 8’2025.
Porównanie KPEiK 12'2025
vs KPEiK 8'2025: moc osiągalna, różnice w MW

Porównanie KPEiK 12'2025
vs KPEiK 8'2025: moc osiągalna, różnice w procentach

Porównanie KPEiK 12'2025
vs KPEiK 8'2025: produkcja energii, różnice w TWh

Porównanie KPEiK 12'2025
vs KPEiK 8'2025: produkcja energii, różnice w procentach

Kluczowe różnice:
W latach 2030-2040 ME planują
oddać do użytku bardzo duże dodatkowe moce gazowe (po 6 GW w każdej pięciolatce
więcej niż we wcześniejszej wersji MKiŚ), w efekcie produkcja energii elektrycznej z gazu w
2040 roku będzie wyższa o 623% niż wersji MKiŚ). Wyższe też mają być moce
atomowe – w 2040 roku o 2,4 GW wyższe niż w wersji MKiŚ. W mniejszym zakresie
zwiększono moce oparte na spalaniu biomasy – o 33%, co przekłada się na relatywnie
niewielki wzrost mocy elektrycznej – o 200 MW. W sposób istotny na 2040 rok obniżone
zostały moce wiatrowe i słoneczne, łącznie o niemal 16 GW. W efekcie wzrośnie
istotnie import paliwa gazowego i jądrowego, i w stosunku do wersji MKiŚ ma w latach 2035 i 2040 spaść udział pogodozależnych OZE w produkcji energii z 69% i 71% do odpowiednio 65% i 63%, ale bez istotnego spadku zakładanych wcześniej mocy OZE na 2030
rok.
Istotnym skutkiem ubocznym zmiany miksu energetycznego jest wzrost cen energii dla odbiorców w latach 2035-2040 o ok. 12% (miała miejsce retroaktywna zmiana cen, czego nie potrafię wyjaśnić).
W sposób analogiczny poniżej
zestawiono w tabelach różnice pomiędzy wersjami KPEiK 8’2025 i 12’2025 jeśli
chodzi o produkcję ciepła w
ciepłownictwie (w GWh i w procentach).
Różnica w produkcji
ciepła KPEiK 12'2025 vs KPEiK 8'20225 w GWh.

Różnica w produkcji
ciepła KPEiK 12'2025 vs KPEiK 8'20225 w
procentach.

Mało przekonująco wyglądają
plany produkcji 7 TWh ciepła z elektrowni jądrowych (SMR), gdyż wymagałoby to
budowy paru gigawatów mocy elektrycznych w SMR-ach w latach 2035-2040 i odstawienia
wielu mocy konwencjonalnych oraz spowolnienia
tempa zielonej elektryfikacji ciepłownictwa, po zakładanym przez ME jej szybkim rozwoju do 2030
roku.
Na podstawie danych w KPEiK
12’2025 można wyszacować tempo rozwoju elektryfikacji ciepłownictwa (10 procentowy udział elektryfikacji w 2035 roku i 18 procentowy w 2040 roku), kosztem
ostrożnego odchodzenia od kogeneracji, ale dość konsekwentnego odchodzenia od paliw kopalnych.
Warto tu przetoczyć jedno
ze stwierdzeń KPEiK, które wskazuje ze ME zakłada że ciepłownictwo będzie się elektryfikować
na zielono, głównie z powodu obowiązku nałożonego na ciepłownie dyrektywą RED III: Istotnym elementem
polityki będzie stworzenie preferencyjnych warunków dla rozwoju systemów
ciepłowniczych stosujących OZE, z naciskiem na budowę magazynów ciepła dobowych
i sezonowych, celem integracji zależnych od pogody OZE w systemach
ciepłowniczych – w odpowiedzi na trudność w spełnieniu oczekiwań Dyrektywy RED
III odnośnie udziału OZE w ciepłownictwie systemowym do 2030 (wzrost 2,2 p.
proc. średniorocznie w okresie 2021-2030). Przywoływane wielokrotnie w KPEiK elektryfikacja (także przemysłu) oraz magazyny ciepła, w szczególności sezonowe (to nowość w KPEiK) są wskazówką także dla branży OZE aby włączyć się aktywnie w sector coupling. Są też pytaniem o to czy stawiać na proste rozwiązania kojarzone z importem zielonych technologii ChRL, czy na złożone rozwiązania (elektryfikacja, sector coupling) bazujące na krajowym i europejskim potencjale intelektualnym i znajomości naszych, lokalnych uwarunkowań. W polskim KPEiK zabrakło polityki przemysłowej związanej z produkcją komponentów dla transformacji energetycznej, czyli brakująca trzecia noga - MPRiT (w nowym KPEiK są odniesienia do przemysłu jako odbiorcy zbyt drogiej energii, co jest ważne, skoro ceny energii mają rosnąć, ale to nie wszystko).
Na czym zatem polegają "nowe akcenty" w polityce energetycznej w kontekście "nowelizacji" KPEiK? Wiele wskazuje na to, że w nowym KPEiK więcej uwagi poświęcone jest tym co już są na rynku energii (biznesy zasiedziale, ale są to też wytwórcy energii z OZE) - nazwijmy ich dla uproszczenia biznesami w "pełni narodzonymi", czasami niestety podstarzałymi. Obrywają ci co dopiero chcą się narodzić (50 GW nowych projektów) - nazwijmy ich biznesami jeszcze w pełni nienarodzonymi. W dyskusji na KPEiK-i pomiędzy MKiŚ i ME wyłania się największy dylemat naszych czasów; -czy wobec wyłaniającej się potrzeby resetu w polityce gospodarczej lub korekty w polityce energetycznej możemy spowolnić rozwój OZE i przez kilka lat negatywnie wpłynąć na zwiększenie ryzyka klimatycznego. Nie podejmuje się odpowiedzi na te pytania.