wtorek, grudnia 27, 2016

OZE to Czysta Energia. Podziękowanie dla red. Urszuli Wojciechowskiej za pracę organiczną


Internet zalewany jest krótkimi newsami, ale nic nie zastąpi porządnego artykułu. Klasyk mówił, że gazety są od tego aby poczytać i zapomnieć, a miesięczniki są od tego aby pomyśleć i utrwalić w pamięci.  Znajomy inżynier mówił, że kupa cegieł to jeszcze nie katedra, ulotna informacja z serwisu, to jeszcze nie usystematyzowana wiedza.  

Na co dzień nie doceniamy dziennikarzy. Lubimy ponarzekać na czwartą władzę, gdy nie po naszemu opisuje świat. Ale media branżowe mają nie tylko opisywać świat, ale też profesjonalnie edukować oraz odpowiedzialnie  przekazywać obiektywną, aktualną informację w odpowiednim kontekście. Branże pozbawione mediów profesjonalnych, pozostają odcięte od wiedzy i możliwości wymiany (konfrontowania) informacji. W efekcie skazane są na marginalizację, a inwestorzy zupełnie niepotrzebnie ponoszą straty. Nadmiar ulotnych lub brak prawdziwych informacji oraz brak wiedzy zawsze szkodzą.

W szczególności nowe branże takie jak energetyka odnawialna nie mogą się rozwijać, ani nawet przetrwać bez dostępu do najnowszej wiedzy u dostawców rozwiązań  i bez edukacji u jej odbiorców (na tych dwóch nogach - wiedza i edukacja - kształtowany powinien być każdy rynek, nie tylko rynek OZE). Media zielonej energetyki muszą wyważyć, czy stać po stronie promocji nowych technologii, czy edukować odbiorców, czy skupiać się na samej technologii czy na otoczeniu prawnym i ekonomicznym w jakim ta jest wdrażana, czy prezentować opinie rządu czy samorządów, czy akcentować  ekologiczne, społeczne lub gospodarcze funkcje OZE.

Z takimi dylematami  spotkała się  ponad 15 lat temu red. Urszula Wojciechowska tworząc w grupie wydawniczej Abrys pierwszy w Polsce fachowy i opiniotwórczy  periodyk całkowicie poświęcony OZE „Czysta Energia”. Chwała wydawnictwu i chwała Pani Redaktor. Z końcem, br. roku red. Wojciechowska przekazuje swojej następczyni prowadzenie miesięcznika. Jest to okazja zarówno do szerszej refleksji jak i wspomnień oraz upamiętnienia niezwykłej historii i zatrzymania w kadrze znamiennego momentu.

Czysta Energia to nie tylko wydawnictwa, to instytucja. Mam jakiś udział w inspiracji, która w 2001 roku, wraz z uchwalaniem przez Sejm „Strategii rozwoju energetyki odnawialnej’  doprowadziła do powstania miesięcznika. Pozwolę sobie zacząć nieskromnie od osobistych wspomnień, bo właśnie wtedy, zastanawiając się od czego praktycznie zacząć promocję OZE, poprowadziłem pierwsze w Polsce szkolenie z tego obszaru dla dziennikarzy, którzy wtedy zaczynali pisać o OZE, w szczególności z perspektywy ekologicznej i samorządowej. Abrys był jednym z pierwszych wydawnictw (Przegląd Komunalny), które zaczęły już pisać  o OZE, a wśród uczestników szkolenia była Pani Urszula Wojciechowska, która po niełatwych przeżyciach osobistych postanowiła zająć się czymś nowym, nieprzemijającym... 

Od początku byłem  w gronie  konsultantów zewnętrznych miesięcznika wspierających red. Naczelną, w latach 2003-2005 miałem przyjemność współredagować działy Czystej Energii (wcześniej w Przeglądzie Komunalnym) dotyczące europejskich projektów badawczych oraz prawa UE. Jestem też członkiem  kapituły przyznawanego przez redakcję Czystej Energii tytułu „Promotor Energetyki Odnawialnej”. Od niedawna zostałem wyróżniony przywilejem  comiesięcznego pisania w dziale „Z pierwszej ręki” („donosząc”- czasami dosłownie -  o sprawach związanych  z OZE poruszanych coraz częściej i z coraz większą uwagą na forum Narodowej  Radzie Rozwoju przy Prezydencie RP). 

Redakcja Czystej Energii  (red. Wojciechowska i red. Lipiecka) znana jest też z organizacji Salonu Czystej Energii na Targach POLEKO (obecnie POL-ECO-SYSTEM) oraz towarzyszącego od lat targom Forum Czystej Energii. To duże dodatkowe przedsięwzięcie - szeroka platforma edukacyjna  i swoisty barometr rynku zielonej energii,  wrażliwy na koniunkturę polityczną i system wsparcia OZE. Trudno byłoby na blogu „Odnawialnym” nie odnotować zmiany warty i nie podkreślić symbolicznego końca pewnej epoki w niezwykle ważnej dla OZE redakcji.

Przypadający we wrześniu jubileusz 15-lecia Czystej Energii przywołał na myśli konsekwencję red. Wojciechowskiej w realizacji linią programowej osadzonej w edukacji, w szczególności ekologicznej. O związkach OZE ze środowiskiem świadczy pamiątkowe zdjęcie ze spotkania redakcyjnego z okazji 15-lecia powstania Czystej Energii.
Od lewej: red. Magdalena Lipiecka,  red. Urszula Wojciechowska, obok prezes Abrys  - pani Magdalena Dutka i pan Tomasz Szymkowiak, dyrektor Wydawnictw Komunalnych (fot. dzięki uprzejmości Archiwum redakcji Czystej Energii).


Warto dodać, że właśnie z  ekologicznej perspektywy –trzeba przyznać że jest to właściwa dla OZE, najszersza perspektywa - także inne znane, tradycyjne  miesięczniki opisują rzeczywistość OZE, np. „Środowisko”, „Biznes i Ekologia”, czy kwartalnik „Ekologia”  wzbogacając naszą wiedzę o OZE przez pryzmat ekologii i biznesu, ale tylko w Czystej Energii obowiązuje  tak kategoryczny imperatyw: „tylko OZE i ich najbliższe okolice”, na dobre i na złe.  Zrozumienie potrzeb sektora OZE, żelazna konsekwencja programowa ale i elastyczność red. Wojciechowskiej w dostosowywaniu oferty merytorycznej do zawirowań w polityce państwa wobec OZE i powodowanych nimi wzlotach i upadkach koniunktury na rynku spowodowały, że Czysta Energia zrosła się z rynkiem i wywarła olbrzymi wpływ  na kształtowanie polskiego sektora OZE.

Miałem okazję wielokrotnie przekonać się,  jak wielką rolę edukacyjną oraz integrującą środowiska naukowe, samorządowe i biznesowe w polskim sektorze OZE spełnia „Czysta Energia”. Samo przetrwanie z pierwotną misją ambitnego czasopisma na tak trudnym i targanym politycznym przeciągami rynku zasługuje na uznanie i docenienie wysiłku Pani Redaktor Urszuli Wojciechowskiej.  

Warto teraz, z perspektywy czasu, poczytać  tzw. „wstępniaki” Naczelnej (w liczbie ponad 150- żywa historia), która zna osobiście kluczowe,  postacie w branży, wyczuwa trendy i zagrożeniom.  Na przełomie lat 2012/2013 ostrzegała, że brak powszechnego poparcia branży dla ówczesnego projektu ustawy o OZE może przynieść złe  skutki i tak się stało. I choć nie nosi koszuli z napisem „a nie mówiłam”, od jakieś czasu ostrzega, że sprawy energetyki odnawialnej niekoniecznie idą w dobrym kierunku. Ale walczyła do końca o OZE. Przysyłane w środku nocy e-maile z tekstami do akceptacji przez autorów po wykonaniu pracy redakcyjnej świadczą o ogromie wykonanej przez mały zespół codziennej pracy redakcyjnej  i determinacji niezłomnej Naczelnej.  

Potężna praca organiczna  wykonywana przez całą redakcję Czystej Energii, na której lekturze wychowało się niemalże całe pokolenie, owocuje w dobrych i w gorszych czasach. Chyba najgorsze czasy – zjazd koniunktury 2014-2016  - branża OZE ma już za sobą. Za konsekwencję i wyczucie koniunktury przy braku koniunkturalizmu  należą się dla red. Wojciechowskiej i dla redakcji od nas – czytelników - słowa podziękowania.  Pani red. Magdalenie Lipieckiej, która w przełomowym momencie przejmuje prowadzenie Czystej Energii życzyć wpada aby kolejne 15 lat było dla równie ciekawe i inspirujące i aby wydawnictwo dalej - złączone niebanalną historią z  branżą OZE - rozwijało się w nierozerwalnej symbiozie z rozwojem OZE. Wszak OZE to czysta energia, a Czysta Energia w świadomości wielu to nic innego jak prawdziwy obraz polskiej branży OZE.

Brak komentarzy: