Półtora roku temu analizowałem udział OZE ze źródeł pogodozależnych (wiatrowych i PV) w „miksach” energetycznych liderów w tym zakresie w 2022 roku. W 10 krajach udziały OZE w produkcji energii już wtedy przekraczały 30%. W UE liderami były Dania (60%) i Litwa (44%),które w celu bilansowania mocy też umiejętnie korzystają z wymiany międzynarodowej. Na świecie największa udziały energii wiatru u słońca miały takie kraje jak Namibia (40%), Urugwaj (36%) i Chile (27%). Są to kraje ze słabymi interkonektorami. Polska w 2022 roku miała tylko 16 proc. udział energii wiatru i słońca, ale i tak więcej niż kojarzone z OZE ChRL czy USA. Link do artykułu.
Zaskakująco wysokie ambicje w zakresie dalszego i szybkiego wzrostu udziału energii z OZE, w tym ze źródeł pogodozależnych ma Chile. Dla przypomnienia – jest to kraj o dwukrotnie większej powierzchni niż Polska, ale o specyficznie wydłużony kształcie (pomiędzy 17°S, a 55°S równoleżnikiem, a wiec tylko częściowo podobnych do nas szerokościach geograficznych) i dwukrotnie mniejszym zużyciu energii elektrycznej. Okazuje się że w ciągu trzech lat udział energii z wiatru i PV (Chile korzysta też z CSP) wzrósł z 27% w 2022r. do 38% w 2025 roku. Udział energii z OZE łącznie to ponad 63%, tym woda - ok. 20%. W maju br. chilijskie Ministerstwo Energii opublikowało „Mapę drogową energetyki 2026-2030” (link do źródła), z której wynika, że udział energii z OZE w ciągu 4 lat wzrośnie z 63% do 84%, a szczyt godzinnych udziałów OZE wzrośnie z 84,4% w 2025 wzrośnie do 100% w 2030 roku (trajektoria podobna do bogatej Kalifornia, która pod względem przekraczania przez OZE 100% jest liderem- dzięki spektakularnym inwestycjom w BESS, choć nie jest to stan z niskiemu cenami energii).
Aż trudno w tak ambitny plan uwierzyć, wiedząc że minimum 60-70% w udziałach OZE stanowić będą energia wiatrowa lądowa i PV, a PKB Chile to zaledwie 1/3 PKB Polski. Dodatkowo tzw. nierynkowe ograniczenia PV i farm wiatrowych w Chile już obecnie (poza ChRL, która może być liderem, ale nie podaje statystyk) należą do najwyższych na świecie. W Chile w 2025 roku ograniczenia generacji PV i wiatrowej dotknęły ponad 18% generacji (6,1 TWh wg Krajowego Koordynatora ds. Energii Elektrycznej ERNC), podczas gdy np. w Polsce „tylko” 6,7% (link do analizy). Warto zatem przyjrzeć się działaniom jakie proponuje tamtejsze ministerstwo energii aby tak ambitny plan jeśli chodzi o udział OZE zrealizować.
Ministerstwo w części diagnostycznej zauważa, że "Chile mierzy się z istotną luką w przyspieszaniu bezpiecznej, zrównoważonej i kosztowo efektywnej transformacji energetycznej, związaną z utrzymującą się zależnością od paliw kopalnych oraz niewystarczającym przystosowaniem systemu elektroenergetycznego do integrowania korzyści płynących z energii z OZE i nowych technologii" (tłumaczenie automatyczne). Choć kraj poczynił postępy w dekarbonizacji generacji elektrycznej, wycofywanie elektrowni węglowych wygenerowało nowe wyzwania dla pracy systemu, szczególnie w odtwarzaniu atrybutów bezpieczeństwa (rezerwowanie, elastyczność, inercja). Do tego dochodzą "luki w zużyciu energii — intensywne użycie zanieczyszczających paliw w sektorze mieszkaniowym oraz niski postęp w efektywności energetycznej i elektryfikacji w transporcie i przemyśle".
Ministerstwo chce m.in.:
· Zwiększyć do 2030 r. co najmniej 20% sprzedaż pojazdów elektrycznych, przy 2,8% w 2025 ( aby lepiej wykorzystać energię z OZE)
· Osiągnąć do 2030 r. 1 GW mocy zainstalowanej generacji rozproszonej w ramach schematu Net Billing (w kwietniu 2026 r. było to 498 MW)
· Skrócić czasu procedowania strategicznych projektów energetycznych
· Uzyskać postęp w integracji elektroenergetycznej Chile z regionem, ułatwiając projekty takie jak połączenia międzysystemowe Chile–Peru, Chile–Argentyna i Chile–Boliwia.
Proponowane w „Mapie drogowej” działania pogrupowano w sześciu osiach w tym: Energia bardziej konkurencyjna i sprawiedliwa dla gospodarstw domowych i MŚP, Bezpieczny i odporny system energetyczny, Transformacja energetyczna i przekształcenie systemu, czy Infrastruktura energetyczna umożliwiająca transformację.To nie miejsce na pogłębione cytowanie "Mapy", ale warto zwrócić uwagę np. na propozycje w zakresie sector coupling z ciepłownictwem, które nie jest popularne w Chile, ale może służyć poprawie bilansowania mocy OZE oraz ograniczaniu niskiej emisji (Chile ma wysokie zużycie biomasy drzewnej na cele energetyczne, problemy z wylesianiem i skutkami zmian klimatu):
· Wprowadzenie ram normatywnych dla usług cieplnych na potrzeby autokonsumpcji (ciepło i chłód dla procesów przemysłowych, ciepła woda użytkowa, ogrzewanie i klimatyzacja).
· Wniesienie do Kongresu projektu ustawy o ciepłownictwie systemowym (ogrzewaniu dzielnicowym)
· Zaprojektowanie i wdrożenie pilotażowych projektów ciepłownictwa systemowego.
W dobie "zagazowywania" ogrzewnictwa i dotacji do pomp ciepła (w każdym domu) trudno było nam sobie wyobrazić, że jakiś egzotyczny kraj, który zasadniczo nie ma rozwiniętego ciepłownictwa systemowego chce je tworzyć i korzystać z OZE. Warto monitorować realizacje tej nieoczkowanie ambitnej mapy drogowej.



